Jan Janusz WERSTLER
poeta, prozaik, nestor literatury Żar i zasłużony animator kultury.
ŻYCIORYS
Urodził się 11 grudnia 1939 r. w Kałuszu koło Stanisławowa na Kresach Wschodnich. Młodość i dorosłe życie spędził w Żarach, gdzie przybył w 1954 roku. Ukończył studia pedagogiczne w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Gdańsku. Był nauczycielem geografii, urzędnikiem państwowym i samorządowym (inspektor Wydziału Oświaty, Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego w Żarach); radnym Miejskiej Rady Narodowej w Żarach; później radnym Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze; społecznikiem; na emeryturze antykwariuszem. Był także pomysłodawcą kilku ważnych inicjatyw i instytucji kulturalnych w Żarach m.in. powstania Salonu Wystaw Artystycznych. Honorowy Obywatel Miasta Żary.
Należał do Grupy Młodych Twórców w Żarach (1957-62), Żarskiej Grupy Poetyckiej „Dziewin” (1962-72), Klubu Literackiego LTK w Zielonej Górze (1961-70), Korespondencyjnego Klubu Młodych Pisarzy w Zielonej Górze (1962-75), Koła Młodych Pisarzy przy ZLP w Zielonej Górze (1970-80), Klubu Początkujących Literatów przy ZLP i LTK w Zielonej Górze (1975-78) oraz sekcji literackiej Żarskiego Towarzystwa Kultury (1981-83). Członek Związku Literatów Polskich od 1998 r. i Klubu Literackiego ZLP w Żarach od 2001 r.
Zmarł w wieku 77 lat, 21 grudnia 2016 w Żarach. Został pochowany na Cmentarzu Komunalnym w Żarach (kwatera nr 11).
TWÓRCZOŚĆ
Debiutował wierszem w „Nadodrzu” w 1961 r. Publikował swoje utwory w wielu pismach, almanachach i antologiach krajowych i regionalnych, między innymi w: "Rylcem i piórem", "W dole kamieniołomu", "Strofach z Winnego Wzgórza", "Mieszkam w wierszu", "Pro Libris". Redagował Literacki Puls Regionu w Kronice Ziemi Żarskiej, pisał w "Żarskim Słowie". Jego wiersze przekładano na język niemiecki.
Wydał tomiki wierszy:
Pytania (1970),
Krajobrazowo (1991),
Najbliżej serca (1998, wyd. drugie 2001),
Rozpytywanie sumienia (1998),
Ocalone w słowie. Odejście Marii. Odejście Anny (2001, 2003),
Im Wort erhalten. Marias Weggang. Annas Weggang (2002) - publikacja stanowi w regionie lubuskim pierwszą szeroką i dogłębną próbę dialogu o trudnych historycznych przejściach. Jego adresatem jest czytelnik tyleż polski, co niemiecki,
Psalm o mieście (Monogram 2005) - pierwsza książka w historii regionu ukazująca poetycki obraz miasta Żary, Kunickie strofy (2007),
Pożegnanie jabłoni. Wiersze wybrane (2009, 2014),
Żary. Krajobrazowo (1995)- tom prozy.
LAURY I WYRÓŻNIENIA
Honorowy Obywatel Miasta Żary (1987)
Laureat Lubuskiego Wawrzynu Literackiego (2002).
Srebrna Róża - za dotychczasowe dokonania twórcze (2004) nagrodzony przez Żarskie Towarzystwo Kultury.
Odznaka Honorowa za Zasługi dla Województwa Lubuskiego (2017) nadana przez Sejmik Wojewódzki , pośmiertnie.
WYBRANE UTWORY
Ikar
w krajobrazie opisanym tęczą
jest jeszcze miejsce dla motyla
i jaskółki gdy mniej chyża
w krajobrazie opisanym tęczą
jest jeszcze miejsce
dla pasikonika i biedronki
komarów muszek pędraków
więc poza opisanie sięgasz wytrwały
gdzie kolorem tylko błękit
i niepewny o miejsca wyznaczone
spoglądasz na ślady dżdżownic
Rodzinna Ziemia
Spopielała z rozpaczy
pozostawiona
ze struchlałymi
tam chłód rześki
jak wino
a u podnóża pagórka
stoi moja
podchmielona wyobraźnia
Wróbel
Janeczce
cichaczem rano
z gałązki na gałązkę
kuśtyk kuśtyk
na skrzypkach z dziobka
za spokój nocy
wesoły dzień
i jedną okruszynę
najmita nastroju
nam gra
W stronę syna
Jarkowi
masz cztery lata
i trzymasz mnie za rękę
na przejściach
każę ci się rozglądać
w lewo
w prawo
potem znowu w lewo
patrzysz na moje
duże kroki buty
i pytasz się a co to
i tak idę z tobą
kroki buty coraz mniejsze
a ty ciągle pytasz co to
chcę ci tak dużo powiedzieć
lecz odwagi mniej zostaje
o każdy twój maleńki krok
Pora jesieni
małej Asi
w porę jesieni
drogę wyłożę słonecznikami
byś stąpać mogła
po uśmiechach słońca
albo maki ci rozściele
gwałtownie czerwone
dam znać słowikom
by trysły dzwonkiem
w górę co sięga
wyżej łuku tęczy
i liściom by rydwanem niosły
w drogę długą na trzy zawieje
Psalm o mieście
niech będą błogosławione
twoje zakamarki
jasne prospekty
rozświetlone witraże
hełm św. Barbary
ulica Cicha
modlitewny szept
Franciszkanów
niech będą pochwalone
orszaki juczne na deptaku
i szczery uśmiech przy lizaku
niech cię chwalą wykwintne
twoje nastolatki
i trudy nasze troski
zmarszczki umartwione
niech będą na zawsze
uświęcone
niech będą uwielbione
stopy twoich dzwonnic
rosochate wieżyce drzew
krużganki żywopłotów
niech będą wychwalane
dziecinne progi w malwach
a nade wszystko
niech będą na zawsze
przesądzone
twoje niedole wylęknione
Pochwała miasta na prowincji
tak cię konstruuję w moim sercu
byś było jedyne
i pierwsze
w moich aktach wieczystych
i metrykach chrzcielnych
antyfonach strzelistych Zamku Dewinów
Kościoła Jezusowego i Najświętszej Panny
byś było tylko moje
jak moje serce
i myśl o tobie
takie mi bądź
pomimo czarnej chmury
której nikt
nie chce rozwiać
jestem już z tobą
na dobre i na złe
w obłokach nadziei
tak cię konstruuję
w mojej myśli
byś było wielkie i dostanie
byś było
pierwsze i ostatnie
Ratusz
powiernik naszych trosk
spełnionych nadziei
decyzji zawiedzionych
zwątpień rozproszonych
radosnych zaślubin
szczęśliwych narodzin
smutnych metryk
wiekowy staruszek
na Rynku
serce mojego miasta
Emerytura
nie zdążyłem się chyba przywitać ze wszystkimi
i nie obdzieliłem wszystkich serdecznością
a tu żegnać się trzeba
bo koniec drogi
więc zakłopotany wielce
dziękuję wszystkim naprędce
że znosili mój ciężar
w pospiechu teraz chłonę
kolory każdego dnia
by zabrać na tamtą stronę
wszystko co tylko się da
Pożegnanie jabłoni
za wierność
naszej zagrodzie
za cierpliwe wyczekiwanie
na starość pnia
za owoce
wszystkich jesieni
niech ci zawsze
złote próchno świeci
jabłoneczko nasza
krewniaczko owocna
rozstaję się z tobą
jak z rodziną
pełen nadziei
że pójdziesz
do ukwieconego
raju jabłoni
niech ci zawsze
złote próchno świeci
Rzeczywistość
już tylko
do wiersza
się tulę
jak do matki
jest bowiem
dla mnie
opiekuńczy
i powierniczy
ale teraz smutek
w korytarzach wiersza
bo racja już tylko
w metaforze
albo na zapleczu
wyobraźni
dźwigam tę rzeczywistość
tak chorą
jak wszystkie hospicja
więc tylko wiersz
reszta jest milczeniem
na trwogę
FILM - Dzieło nam bliskich